3 kultowe francuskie komedie, które Polacy prawie nigdy nie oglądają (a naprawdę warto)
3 kultowe francuskie komedie, które Polacy prawie nigdy nie oglądają (a naprawdę warto)

Kiedy w Polsce mówi się o francuskich komediach, wracają wciąż te same tytuły:
De Funès, Les Visiteurs, Le Dîner de Cons, Intouchables…
Znacie je na pamięć.
Dlatego dziś chcę zaproponować coś innego i przedstawić trzy filmy, które Francuzi uwielbiają, ale które w Polsce są praktycznie nieznane.
Jeśli interesuje Cię kultura francuska, filmy francuskie lub uczysz się języka (np. podczas konwersacji francuskich), te trzy komedie mogą naprawdę pomóc Ci w nauce.
Trzy style, trzy klimaty, zero spoilerów — tylko tyle, aby rozbudzić ciekawość.
1. Les Trois Frères (1995)
„Les Trois Frères” to kultowa komedia lat 90.
Śledzimy w niej trzech przyrodnich braci — Bourdon, Légitimus, Campan — którzy nie znają się nawzajem i spotykają się u notariusza po śmierci matki.
Dowiadują się, że odziedziczyli trzy miliony franków… które zaczynają wydawać, zanim je w ogóle dostaną.
Ale przez błąd notariusza spadek przepada, co wywołuje lawinę absurdalnych i szalonych problemów.
To debiut filmowy słynnego trio Les Inconnus — pełen ostrego humoru, satyry na francuską rzeczywistość (bezrobocie, komornicy, bieda) i znakomitej dynamiki między bohaterami.
Trzej bracia, tak różni i tak niekompatybilni, są zmuszeni współpracować i radzić sobie z kolejnymi katastrofami, które ostatecznie ich zbliżają.
Bez ani jednej nudnej minuty.
Ogromny sukces (prawie 7 milionów widzów) i nagroda Cezara.
Do dziś Les Trois Frères pozostaje jedną z najlepszych francuskich komedii.
👉 Dla uczących się francuskiego: świetny film na osłuchanie się z językiem codziennym i żywymi dialogami.
🎿 2. Les Bronzés font du ski (1979)
„Les Bronzés font du ski” we Francji to prawdziwy klasyk.
Film opowiada o grupie przyjaciół, którzy jadą na wakacje w Alpy.
Ich spokojny urlop szybko zamienia się w serię katastrof: sprzęt nie działa, lekcje jazdy na nartach kończą się dramatycznie, a każda aktywność rodzi nowe problemy.
Ekipa teatru Le Splendid (Clavier, Balasko, Lhermitte, Jugnot, Chazel, Blanc…) tworzy humor bardzo „francuski”: obserwacyjny, autoironiczny, pełen karykatur i niedoskonałości.
Postacie są wyraziste: marudy, podrywacze, zazdrosne pary, ludzie, którzy kłócą się o wszystko — i właśnie to czyni film tak zabawnym.
Ciekawostka: początkowo zamierzano nakręcić zupełnie inny film, inspirowany dramatem. Producent przekonał jednak ekipę, że góry to idealne miejsce na komedię. Miał absolutną rację.
Dialogi są ostre, sytuacje często okrutnie zabawne, a niektóre sceny stały się częścią francuskiej kultury.
👉 Dla osób uczących się francuskiego: film świetnie oddaje język potoczny, rozmowy między znajomymi i humor sytuacyjny.
3. Tenue de soirée (1986)
„Tenue de soirée” śledzi losy Monique (Miou-Miou) i Antoine’a (Michel Blanc), pary zmagającej się z biedą i frustracją.
Podczas lokalnego balu ich kłótnia zwraca uwagę Boba (Depardieu), byłego więźnia, który postanawia „zaopiekować się” Antoine’em i wciąga oboje w serię włamań.
Szybko okazuje się, że jego intencje nie są tylko przestępcze: Bob zakochuje się w Antoine’ie, co wywołuje w tym ostatnim ogromny chaos emocjonalny.
Film, nakręcony w 1986 roku, w okresie dużego napięcia społecznego związanego z epidemią AIDS, wzbudził szok i kontrowersje — typowe dla reżysera Bertranda Bliera.
Dialogi są ostre, prowokacyjne, czasem brutalne, ale Blier nie używa ich dla taniego efektu: uderza w hipokryzję i lęki społeczne.
Trójka głównych aktorów jest znakomita. Miou-Miou wzrusza, Michel Blanc zaskakuje i zdobywa nagrodę w Cannes, a Depardieu tworzy jedną z najbardziej niejednoznacznych ról swojej kariery.
Role drugoplanowe również błyszczą — Jean-Pierre Marielle, Caroline Silhol czy Bruno Cremer wnoszą mnóstwo smaku i ironii.
Jedyna słabsza część to finał, który wchodzi w bardziej absurdalne rejony, typowe dla Bliera. Mimo tego Tenue de soirée pozostaje komedią odważną, mroczną i absolutnie wyjątkową.
👉 Dla osób uczących się francuskiego: świetny materiał, aby usłyszeć język bardziej literacki, intensywny i emocjonalny.
